W dniu dzisiejszym mija 47 lat od Powstania Studentów na Politechnice Ateńskiej przeciw dyktaturze pułkowników. Było to pierwsze z serii wydarzeń, które doprowadziły do upadku junty. 14 listopada 1973 roku studenci politechniki postanowili nie uczestniczyć w wykładach żądając więcej swobód. Protestujący studenci zajęli budynek Politechniki i założyli rozgłośnie radiową, aby ich żądania można było usłyszeć także poza granicami uczelni. Bohaterska walka studentów poruszyła serca ogromnej większości obywateli, którzy przełączyli swe odbiorniki radiowe na częstotliwość studenckiej rozgłośni radiowej. 17 listopada junta postanowiła interweniować wysyłając przeciw studentom czołgi. Jeden z trzech czołgów ustawionych przed siedzibą Politechniki zburzył centralną bramę i wjechał na dziedziniec. Opuszczając Politechnikę studenci zmagali się z przemocą policji, snajperzy strzelali do nich z pobliskich tarasów i ścigali ich agenci służby bezpieczeństwa. Walki trwały przez wiele godzin i heroiczny opór studentów zabarwił się ich krwią. Tegoroczne obchody przyćmiewa pandemia koronawirusa, która ogarnęła cały kraj i wywołała wielkie zamieszanie, ponieważ rząd wydał zakaz wszelkich zgromadzeń z powodów zdrowotnych na terenie całego kraju. Zakaz ten wywołał ogromny sprzeciw obywateli, partii politycznych, organizacji społecznych i części prawników, którzy mówią o despotyzmie i pogwałceniu swobód. Jednocześnie Rada Państwa wydała werdykt uzasadniający konstytucyjność tego zakazu z powodu ochrony interesu i zdrowia publicznego.