Dzisiaj w południe, na posiedzeniu plenarnym parlamentu greckiego rozpoczyna się dwudniowa debata nad przyznaniem votum zaufania rządowi, o który poprosił premier Aleksis Cipras. W konsekwencji na forum parlamentu przenosi się oficjalnie batalia między rządem greckim a opozycją z powodu Umowy z Prespes. Premier postawił poprzeczkę na wysokości 151 głosów, ponieważ pragnie zrealizować do końca obecną kadencję rządu dysponując absolutną większością. Stwierdził jednoznacznie, że w przeciwnym wypadku przystąpi do rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Do „wyreżyserowanego rozwodu” nawiązał przywódca partii Nowa Demokracja Kiriakos Micotakis, który podkreślił, że związek SIRIZA – ANEL nie został rozbity, lecz nastąpiła fuzja jego części składowych. Zaapelował do posłów, aby rozważyli dobrze swój głos, ponieważ votum zaufania dla rządu oznacza TAK wobec Umowy z Prespes i TAK dla rządu, wywołującego szkodę kraju. Szef partii Niezależnych Greków Panos Kammenos podkreślił natomiast, że uczyni wszystko co przewiduje Konstytucja, aby nie została ratyfikowana Umowa z Prespes.